Konsensus co do dwóch rund wokół łagiewnik. Na trening nakręciliśmy się z Łukaszem bo co lepszego można robić w środę po nocy przy coraz niższej temperaturze ;P
Nowy rok przyniósł poświąteczne olśnienie, że przecież nie można się tylko obżerać i opijać ale wrócić do kręcenia żeby pozbyć się wszystkich trucizn jak najszybciej.
Plany na ten rok - maratony szosowe, TC, wyjazdy w góry. Tylko tyle... i aż tyle :)
A miało mnie dziś nie być... Znów jak bohater Clerks. znalazłem się w sklepie. Niestety nie udało się na szosówce przejechać bo spadł śnieg, ale było blisko.